Drzewa w mieście

Bezcenne Drzewa

P5010001.JPG

Nasze Beskidy.Gazeta Wyborcza »
Jestem mocno zaniepokojona losem drzew w naszym mieście. Ich bezwzględnego wycinania, nie można dłużej tłumaczyć względami bezpieczeństwa i potrzebami parkingowymi mieszkańców. Skandaliczny wygląd cmentarnych wiekowych drzew, znikanie wielkich jesionów, lip i dębów z tkanki miasta, zakażenie grzybami alei starych dębów wzdłuż ulicy Sienkiewicza to tylko nieliczne z efektów niekompetentnej działalności zieleni miejskiej i odpowiedzialnych za nią decydentów. Drzewa są zbyt cennym elementem naszego otoczenia by pozwalać, aby zajmowali się nimi ludzie bez świadomości ich wartości. Niezbędne jest odpowiednie przeszkolenie tych co decydują i tych co dokonują przecinek. Wiele autorytetów naukowych zarówno z dziedziny dendrologii jak i architektury krajobrazu stwierdza i pokazuje, że możliwa jest taka redukcja korony drzewa, która zapewnia maximum bezpieczeństwa, a jednocześnie nie okalecza drzew i nie czyni z nich szpetnych kikutów.

P5110300.JPG

Profesor Siewniak z instytutu dendrologii Akademii Rolniczej w Krakowie mówi, że drzewa są swoistymi odbiornikami sfery ducha i po ich kondycji można poznać jacy ludzie żyją w ich cieniu. To co się dzieje w ciągu ostatnich lat w Żywcu, niezbyt dobrze o nas świadczy. Drzewa w mieście są szybciej wycinane, niż przybywa nowych nasadzeń. Tej zimy wartości stężenia CO, CO2 i pyłów w powietrzu w Żywcu, były znowu wielokrotnie przekroczone. Sugerowano nawet ograniczenie wychodzenia z domów, żeby nie narażać się na zatrucie. Jak to jest, że mieszkańcy nie wpadają w panikę, dowiadując się, że oddychają powietrzem ze śladowymi ilościami tlenu, a za to bogatym w spaliny, pyły, tlenek węgla (czyli czad śmiercionośny). Gęsta, zwarta zabudowa miejska, z wysokimi budynkami utrudniającymi wietrzenie jest właściwie powiększonym modelem komory gazowej, trującej tlenkiem węgla – bezwonnym, bezbarwnym gazem i spalinami samochodowymi. W Żywcu, pomimo kilkuletniej Kampanii ZFR „Żywiec bez czadu” wciąż zdarzają się przypadki bezmyślnego spalania plastiku w przydomowych piecach, czego skutkiem jest unoszenie się w powietrzu m.in.: rakotwórczych dioksyn i furanów, a nad miastem wciąż wisi niebiesko-sina i buro-żółta gęsta chmura smogu.
Tymczasem najtańszym i najskuteczniejszym sposobem redukcji zanieczyszczeń powietrza, jest powiększanie terenów zielonych – czyli nowe parki, ogrody, lasy. Jest to też najbardziej korzystne dla ludzkiego zdrowia. Drzewa mają zdolność pochłaniania CO2 i wbudowywania go w swoje tkanki. Zdolność ta przyczynia się do obniżenia sumy dwutlenku węgla w atmosferze. Wielkie, długo żyjące i umiarkowanie rosnące drzewo może zgromadzić 3 tony węgla, to jest 1000 razy więcej niż zgromadzone przez małe, krótko żyjące drzewo. Za oczyszczanie powietrza w dużym mieście, łagodzenie klimatu, użyczanie chłodnego cienia drzewa płacą wysoką cenę – drzewa w mieście żyją nawet 2 razy krócej niż w warunkach naturalnych! Ich wrogiem jest zbita ziemia, zatruta solą i substancjami ropopochodnymi, nadmiar betonu i asfaltu, barbarzyństwo ludzi i samochodów, uszkadzających pnie drzew.

P5110292.JPG

Tymczasem drzewa w mieście po prostu na siebie zarabiają! Na świecie prowadzone są liczne badania wykazujące jakie oszczędności i korzyści przynoszą miastom drzewa. Jeśli chodzi o skalę lokalną można wymienić kilka podstawowych korzyści ściśle związanych ze wzrostem i funkcjonowaniem drzew w mieście: oczyszczanie powietrza, regulacja temperatury powietrza, ograniczanie hałasu, ograniczanie spływu powierzchniowego, korzyści społeczne, tworzenie siedlisk dla innych gatunków. Drzewa obniżają temperaturę powietrza przez ocienianie i transpirację. Efekt chłodzący pojedynczego drzewa przyrównuje się do pracy 5 klimatyzatorów przez 20 godzin na dobę. Właściwie posadzone i utrzymane drzewa przy domu mogą spełniając funkcję doskonałej osłony przeciwwietrznej, obniżając koszty ogrzewania o 10–12%. Drzewa redukują zanieczyszczenia pyłowe i gazowe znajdujące się w powietrzu. 100 drzew usuwa 454 kg zanieczyszczeń rocznie. Na ulicy pozbawionej drzew może być 3 razy więcej zanieczyszczeń pyłowych niż na ulicy zadrzewionej i dziesięciokrotnie więcej niż w pobliskim parku. Drzewa wzbogacają też powietrze w substancje lotne, które mają charakter bakteriobójczy, stymulujący proces oddychania i krążenia oraz regulujący prace układu nerwowego u ludzi. Polska ma jedne z najmniejszych w Europie zasobów wód powierzchniowych porównywalne do zasobów Egiptu. Jednym z powodów niedoborów wody w naszym kraju jest zbyt szybki spływ powierzchniowy. W miastach woda opadowa spływa po nieprzepuszczalnych nawierzchniach, a w terenach otwartych systemem rowów melioracyjnych. Drzewa w znacznym stopniu ograniczają spływ wód opadowych. W czasie opadów liście przechwytują wodę, która pozostaje w obrębie korony, pod koroną w resztkach organicznych i w tkankach drzewa. Część wody wyparowuje, część skapuje z liści i gałęzi, część spływa po pniu. Drzewa redukując natężenie i tempo spływu powierzchniowego mają wpływ na zmniejszenie niebezpieczeństwa powodzi. Możliwość magazynowania wody w obrębie korony dużego drzewa określa się na około 280 do 450 litrów na dobę. Przy czym powierzchnia liści 100-letniego buka, odpowiada 6–7 lipom o średnicy korony ok. 10 m i aż 1700 młodym bukom o średnicy korony 1 m. Ograniczenie spływu powierzchniowego redukuje koszty budowy instalacji burzowych. Dodatkowe pozytywne działanie drzew, zwłaszcza szybko rosnących polega na ich zdolności detoksykacyjnych, które np. polegają na oczyszczaniu wody z metali ciężkich. Właściwie posadzone drzewa i krzewy redukują nawet o 50% odczucie hałasu. Skuteczność barier z roślinności jest w dużym stopniu związana z percepcją walorów krajobrazowych. Subiektywne odczucie natężenia hałasu jest niwelowane przez wrażenia estetyczne – zwiększenie „psychologicznej” skuteczności bariery akustycznej jest możliwe nawet o 75%. Wizualne walory barier z roślinności uważa się za ważniejsze dla zmniejszenia odczucia słuchowego hałasu, niż surowe bariery sztuczne. Tereny zadrzewione przyciągają ptaki i innych przedstawicieli dzikiej przyrody.
Badania awifauny wykazały, że na terenach pokrytych co najmniej w 50% przez drzewa i inną roślinność występowały różne gatunki ptaków, a także wiewiórki. Na terenach bez drzew dominują myszy i szczury. Mieszkańcy dużego miasta zapytani, jakie z 25 różnych rzeczy są ważne dla ich szczęścia wybrali kwiaty i drzewa ze względu na ich piękno i pozytywne oddziaływanie psychologiczne. Stwierdzono, że otoczenie przyrodnicze poprawia nastrój, zwiększa poczucie wartości, poprawia koncentrację, wpływa na lepsze stosunki międzyludzkie i tworzenie wspólnoty mieszkaniowej. Pacjenci szpitali zdrowieją szybciej po operacjach, kiedy ich pokój ma widok z okna na drzewa. Stwierdzono łagodzące działanie zieleni na dzieci z ADHD oraz agresję osób z chorobą Alzheimera. Brytyjskie badania wykazały, że urządzenie terenów zielonych w zaniedbanych dzielnicach zmniejszyło przestępczość o 38%! Aby zaspokoić zapotrzebowanie na tlen jednego mieszkańca powinny przypadać na niego dwa dojrzałe drzewa. W Przypadku Żywca tych drzew powinno być około 70 000.

P5010002.JPG

Nie twierdzę że powinnyśmy zamienić Żywiec w las, ale uważam że powinniśmy bardziej troszczyć się o te drzewa, które mamy, mądrze planować nowe nasadzenia, wspierać powstawanie ogrodów, dbać o lasy ale też skutecznie ograniczać powstawanie nowych powierzchni zabetonowanych, szczelnie pokrytych asfaltem i brukiem. Potrzebujemy konferencji, broszurek dla mieszkańców i wielkiego wsparcia samorządu, by zazieleniać z głową nasze miasto i okolice.
Karina Paczkowska, architekt krajobrazu, prezeska Fundacji Klamra

Dane użyte w artykule pochodzą z:
Marzena Suchacka „Ile zarabiają drzewa w mieście”
Paweł Zawadzki „Drzewa w mieście”